Dopóki piłka w grze…

Po niespodziewanej środowej porażce w meczu zaległym Ślęzy Wrocław z Chemikiem Police 0:1, częstochowski Raków nadal liczy się w walce o miejsce barażowe dające prawo gry w pierwszej lidze.


Aby zagrać w barażach, po których jest możliwość awansu do pierwszej ligi, to podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego w trzech ostatnich spotkaniach: z Nielbą Wągrowiec u siebie 23 maja, z Kotwicą Kołobrzeg na wyjeździe 31 maja i ze Ślęzą Wrocław 5 czerwca na zakończenie sezonu, muszą w tych trzech meczach zdobyć komplet dziewięciu punktów.

W tej chwili do miejsca dającego prawo gry w barażu częstochowianie tracą pięć punktów. Tak więc na pewno istnieją jeszcze szanse i teoretyczne i matematyczne na to, aby to właśnie Raków zajął trzecie miejsce na koniec sezonu i mógł zmierzyć się w barażu z trzynastą bądź czternastą drużyną pierwszej ligi. Na tą chwilę są to: GKS Katowice i Motor Lublin.

Czy istnieją natomiast szanse praktyczne, aby to właśnie Raków znalazł na trzeciej lokacie? W pewnym sensie tak, patrząc na wyniki uzyskiwane przez drużynę częstochowską w meczach w rundzie wiosennej z wyżej od siebie notowanym rywalami. Zwycięstwa 1:0 z Zagłębiem w Sosnowcu, z Pogonią w Szczecinie 2:1 czy też 1:0 z Elaną w Toruniu. Te spotkania dają jakiś pozytyw przed tym, co czeka nas jutro.

Jak wskazują na to rezultaty, częstochowianie potrafią wygrywać z silnymi rywalami. Wszystko więc w głowach i nogach zawodników Rakowa. Nie wiadomo, jak drużyna mentalnie przystąpi do spotkania z Nielbą. Po ostatnich poważnych zawirowaniach w klubie, czyli podaniu się do dymisji całego zarządu z prezesem na czele, może być różnie. W klubie są nastroje nieciekawe. Tylko zwycięstwa w trzech ostatnich spotkaniach mogą na pewno podnieść morale drużyny jak i samych kibiców.

W sobotę na pewno czeka nas bardzo interesujące spotkanie, i obok meczu Pogoni Szczecin ze Ślęzą Wrocław będzie najciekawszym spotkaniem tej serii spotkań. Do Częstochowy przyjeżdża bowiem zespół bardzo silny ofensywnie ale słaby defensywnie, bowiem w 31 spotkaniach strzelili 55 goli i stracili 40! Strzelili najwięcej bramek z czołówki i najwięcej goli z tej czołówki stracili.

Najpewniej w sobotę, 23 maja do Częstochowy zespół Nielby Wągrowiec przyjedzie z dwoma swoimi najskuteczniejszymi zawodnikami. Tomasz Mikołajczak jest aktualnie liderem klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców w drugiej lidze w grupie zachodniej. Strzelił On już 17 bramek. Natomiast wiceliderem tej klasyfikacji jest także zawodnik Nielby, Roman Maciejak . Zawodnik ten ma na swoim koncie 14 trafień. W szerokiej kadrze drużyny z Wągrowca jest także były reprezentant Nigerii, Maxwell Kalu , który jest nominalnym napastnikiem ale rywalizację o pierwszą „11” przegrywa z wyżej wymienioną dwójką snajperów „żółto – czarnych”.

W drużynie Rakowa Częstochowa w jutrzejszym spotkaniu na pewno nie wystąpi Maksymilian Rogalski , który już do końca sezonu nie wybiegnie na boisko z powodu złamania kości strzałkowej, Piotra Bańskiego , który z powodu poważnej kontuzji Jego dalsze występy w meczach piłkarskich stoją pod ogromnym znakiem zapytania.
Na uraz narzekają także Arkadiusz Gołąb i Mateusz Bukowiec , których występy w jutrzejszym spotkaniu także nie są pewne.

Tak było jesienią 2008 roku:
11.10.2008, Nielba Wągrowiec – Raków Częstochowa 1:0, jedynego gola dla Nielby strzelił Rafał Leśniewski w 85 minucie. Tamto spotkanie oglądało w Wągrowcu 500 widzów.

Spotkanie Rakowa Częstochowa z Nielbą Wągrowiec w ramach 32 kolejki spotkań o mistrzostwo drugiej ligi, grupy zachodniej zostanie rozegrane w sobotę 23 maja o godzinie 16:00 na Miejskim Stadionie Piłkarskim „ Raków” przy ulicy Limanowskiego 83. Bilety w cenach: 7 złotych normalny i 5 złotych ulgowy będą do nabycia w kasach stadionu Rakowa przed samym meczem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *