Porażka Saint Częstochowa w ligowym debiucie

W niedziele 15 maja ruszyła długo wyczekiwana przez nas II Polska Liga Futbolu Amerykańskiego. Naszym pierwszym rywalem w walce o punkty w tabeli byli Radom Rocks. Przeciwnik, w przeciwieństwie do nas, doświadczony w ligowych bojach. Obecny sezon jest już dla nich trzecim i zaczęli go fantastycznie wygrywając z Częstochowianami 22:6.


Mimo braków kadrowych które mocno nas osłabiły do Radomia jechaliśmy po zwycięstwo wierząc we własne umiejętności oraz możliwości jako drużyna. Pierwsze akcje pokazały nam, że mecz będzie o wiele trudniejszy niż mogliśmy przewidywać. Drużyna gospodarzy nie zlekceważyła nas jako debiutanta i od pierwszych minut narzuciła twarde warunki gry. Już w swoim pierwszym ofensywnym drivie udało im się zdobyć 6 punktów za sprawą przyłożenia QB Pawła Jankowskiego po 22-jardowej akcji biegowej. Próba podwyższenia za 2 punkty została zablokowana.

Szansy na pierwsze ligowe punkty szukaliśmy w naszej grze ofensywnej, która zderzyła się jednak z twardą defensywą ,,skał”.

Radomianie w obronie byli ścianą nie do przejścia dla naszego ataku, której nie udało się przełamać przez większość meczu. Rocks bezlitośnie wykorzystali naszą osłabioną linię ofensywną nie dając czasu rozgrywającemu na poprawne konstruowanie akcji podaniowych i powalając raz za razem naszych RB po krótkich biegach.

W 2 kwarcie gra Saints uległa poprawie głównie za sprawą dobrej dyspozycji tego dnia naszych Linebackerów w tym kapitana obrony Jacka Strojeckiego. Radom Rocks mieli problemy ze zdobywaniem kolejnych jardów a nasza ofensywa dyrygowana przez Michała Chochlińskiego w końcu zaczęła przesuwać się w stronę pola punktowego rywali. Pod koniec tej kwarty z kolejnego przyłożenia mogli jednak się cieszyć Rocks. Po 20-jardowej akcji biegowej Krystiana Wysmolińskiego za dwa punkty podwyższył Paweł Jankowski.
Na przerwę schodziliśmy do szatni przegrywając 14-0.

Trzecią kwartę rozpoczęliśmy bardzo dobrze głównie dzięki rozgrywającemu Tomkowi Wróblewskiemu, który wprowadził ożywienie w akcjach ofensywnych. „Skały” szybko skorygowały jednak swoje ustawienie i po raz kolejny tego dnia zmusiły nas do odkopnięcia piłki. Ten fragment meczu to głównie walka o posiadanie piłki która za sprawą bardzo silnego deszczu co chwilę przechodziła z rąk do rąk między drużynami.

Mimo rotacji na wielu pozycjach zarówno w ataku jak i obronie to czwarta kwarta okazała się dla nas najlepszą.. Na wyróżnienie zasługują nasi skrzydłowi Mateusz Słowiński i Kamil Kaniowski którzy dali bardzo dobre zmiany na pozycjach CB i FS. Ponadto ten pierwszy popisywał się świetną grą w special teams. W ofensywie przełamali się RB Piotr Mróz i Jacek Wróblewski, którzy zaliczyli kilka udanych akcji. W końcu naszym obrońcom udało się przechwycić podanie rozgrywającego z Radomia i Kamil Kaniowski popędził przez niemal całe boisko po pierwsze ligowe punkty asekurowany dobrymi blokami przez resztę drużyny. Niestety przyłożenie nie zostało zaliczone ponieważ jeden z sędziów dopatrzył się przewinienia Częstochowian. Chwilę później po raz trzeci i ostatni punkty zdobyli Radomscy zawodnicy po podaniu Pawła Jankowskiego do Kamila Piechowiaka. Za 2 punkty podwyższył Paweł Jankowski. Na tym jednak nie koniec emocji, mecz trwa dalej a „Święci” walczą do końca o honorowe przyłożenie, które staje się udziałem niezawodnego już w naszych szeregach skrzydłowego Damiana Stypki po znakomitej 70-jardowej akcji biegowej. Podwyższenie za jeden punkt zostaje zablokowane. Częstochowianie przy wykopie decydują się na ryzykowną zagrywkę tzw. onside kick, w celu odzyskania piłki. Futbolówkę łapie na 50 jardzie zawodnik „Skał” który natychmiast zostaje powalony przez Bendkowskiego i Strojeckiego, którzy odzyskują ją dla Saints. Wynik meczu nie ulega już jednak zmianie.
Debiut nie wypadł tak jak marzyli o tym zawodnicy z Częstochowy, ale mecz mógł się podobać blisko 200-stu osobowej publiczności zgromadzonej na stadionie Radomiaka.

Saint Częstochowa w drugiej kolejce PZFA zmierzą się przed własną publicznością z Gliwickimi Lwami, które pokazały się w pierwszym meczu ze znakomitej strony.
Zapraszamy 11 czerwca wszystkich fanów „Świętych”, Futbolu i nie tylko. Gwarantujemy twardą walkę o zwycięstwo do ostatniego gwizdka.

Dziękujemy kolegom z Radomia za rozegrany mecz i życzymy powodzenia w kolejnych potyczkach ligowych.

Radom Rocks – Saints Częstochowa 22:6 (6:0, 8:0, 0:0, 8:6)

I kwarta
6:0 przyłożenie Pawła Jankowskiego po 22-jardowej akcji biegowej
II kwarta
14:0 przyłożenie Krystiana Wysmolińskiego po 20-jardowej akcji biegowej (podwyższenie za dwa punkty Paweł Jankowski)
IV kwarta
22:0 przyłożenie Kamila Piechowiaka po 70-jardowej akcji po podaniu Pawła Jankowskiego (podwyższenie za dwa punkty Paweł Jankowski)
22:6 przyłożenie Damiana Stypki po 70-jardowej akcji biegowej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *