„Kulisy Rakowa”: Rozmowa z Arkadiuszem Gołębiem.

Poniżej prezentujemy Państwu rozmowę z nowym zawodnikiem Rakowa, który zasilił klub z Limanowskiego w czasie przerwy zimowej.


Proszę opowiedz wszystkim kibicom jak trafiłeś do Rakowa.

– Stało się to tak, że teraz w okresie zimowym po wypożyczeniu z Koszarawy Żywiec byłem w Podbeskidziu. Niestety nie znalazło się dla mnie miejsce w szerokiej kadrze drużyny z Bielska-Białej i musiałem sobie szukać jakiegoś zastępczego klubu. Udało mi się, bo akurat Raków szukał stoperów i w taki sposób tutaj trafiłem.

Czy szybko zaaklimatyzowałeś się w zespole, czy znałeś chłopaków wcześniej i czy widziałeś Raków „na żywo”?

– Powiem szczerze, że z Rakowa to tylko znałem Witczyka, bo razem występowaliśmy w kadrze Śląska. Bardzo szybko poznałem się z Kubą Kisielem, który tutaj przyszedł z Widzewa na wypożyczenie i z Mateuszem Bukowcem. Także wszystko jest w porządku jak na razie.

Opowiedz jak wygląda atmosfera w drużynie?

– Atmosfera jest jak najbardziej fajna, wszyscy w drużynie są zżyci ze sobą. Idziemy w jednym celu, aby awansować.

Czy da się odczuć na kilkanaście godzin przed meczem z Zagłębiem Sosnowiec jakieś lekkie poddenerwowanie w szatni?

– Nie mogę tego nazwać jakimiś nerwami, ale mobilizacja w drużynie jest ogromna. Każdy z nas nastawia się na walkę i zwycięstwo.

Bardzo dziękujemy i życzymy sukcesów!

Rozmawiali: Przemysław Pindor i Paweł Tyszkowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *