Dobry mecz Drometu

Dromet Częstochowa wygrał dziś 75:55 z Lotnikiem Wierzawice. Na pochwałę zasługuje cały zespół, co dobrze rokuje drużynie Arkadiusza Urbańczyka na dalszą część sezonu.

Sąsiadujące ze sobą w tabeli drużyny przystąpiły do meczu z myślą o zwycięstwie. Spotkanie lepiej zaczęły koszykarki Lotnika, które prowadziła Jessica Musijowska. Dobra gra tej zawodniczki wsparta niezłą postawą Anety Kaszuby utrzymywały Lotnik na prowadzeniu przez długi czas. Sytuację częstochowian skomplikowały znacznie 3 faule Lucyny Kotonowicz. W jej miejsce na parkiet weszła jednak Agnieszka Motyl, która znacznie odmieniła grę Drometu. Ambitna i co najważniejsze skuteczna gra Motyl w obronie dała możliwości wyprowadzania licznych kontr. Przyśpieszenie gry zbawiennie wpłynęło na wynik. Na ponad 3 minuty przed końcem kwarty Katarzyna Ślęzak wyprowadziła Dromet na pierwsze tego dnia prowadzenie. Świetnie spisywała się Aleksandra Kupczak i na koniec kwarty częstochowianki prowadziły 19:17.

Kolejna kwarta to popis gry defensywnej Drometu. Agnieszka Motyl na obwodzie i Katarzyna Ślęzak pod koszem stanowiły zaporę nie do przejścia. To pozwoliło skoncentrować się na ataku. Świetnie spisywała się Anita Dziegiedź, a po powrocie na parkiet także Kotonowicz. Kapitan naszego zespołu grała tego dnia zresztą lepiej z minuty na minutę sprawiając co raz więcej problemów drużynie gości. Na nic zdały się klejne przerwy na żądanie Piotra Musijowskiego i do przerwy Dromet zasłużenie prowadził 35:24.

Początek III kwarty zdecydowanie należał do Drometu. Wszystko za sprawą duetu Kotonowicz-Kupczak, który wspólnie zdobył 17 punktów w tej kwarcie. Częstochowianki szybko uciekły na 20 punktów i trener gości postawił na zawodniczki rezerwowe. Jak się okazało to przyniosło efekt, a Katarzyna Palikij, która w I połowie nei opuściła ławki byłą tego dnia jedną z najlepszych zawodniczek na parkiecie. Skutecznie w tej części meczu zagrała także Magdalena Dedio i przewga Droemtu zaczęła topnieć. Na szczęście w ostatniej minucie kwarty nasze koszykarki odskoczyły znów na kilka punktów, kończąc III kwartę z prowadzeniem 58:41.

W ostatniej kwarcie zabrakło już wszystkiego. Tempa, emocji i przede wszystkim punktów. Przez 5 minut obie drużyny rzuciły wprawdzie po 9 punktów, ale na następne punkty czekaliśmy prawie 4 minuty. W samej końcówce rozgorzała walka o przechylenie szali dwumeczu na swoją korzyść. Twarda obrona i energia naszej ławki przyniosła porządany efekt, a kluczową akcję 2+1 zaliczyła Agata Wiśniewska. Dromet wygrał dziś 75:55 i powiększył swoją przewagę nad Lotnikiem Wierzawice. Dodatkowo wyprzedza teraz o punkt pauzujące w tej kolejce Rybitwy Kraków.

Dromet Częstochowa – Lotnik Wierzawice 75:55 (19:17; 16:7; 23:17; 17:14)
Dromet:
Kotonowicz 29(3×3), Kupczak 13, Dziegiedź 11(1), Ślęzak 8, Hepner 2 – Motyl 4, Wiśniewska 3, Lada 2, Kozak 2, Śliwakowska 1, Kowalczyk 0

Lotnik:
Musijowska 14(1), Dedio 9(1), Kaszuba 6, Majkut 2, Łoś 2 – Palikij 10, Zasońska 5(1), Niemczyk 3(1), Gronowicz 2, Wach 2, Kuras 0, Tołpa 0

Statystyki:
Asysty:
Dziegiedź 9
Kotonowicz 5
Przechwyty:
Dziegiedź 9
Motyl 7
Kotonowicz 5
Bloki:
Ślęzak 9
Zbiórki:
Dziegiedź 7
Kupczak 6

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *